Dom Wczasowy „Latarnik" to żywa kontynuacja rodzinnej tradycji. Jego nazwa jest hołdem dla trzech pokoleń latarników z rodziny Wzorków, którzy przez ponad 60 lat czuwali nad bezpieczeństwem żeglarzy na polskim wybrzeżu.
Pierwszą wersję domu wczasowego założył we Władysławowie w 1973 roku Zbigniew Wzorek, syn Leona i Bronisławy, kierownik latarni morskiej w Rozewiu. Chciał przenieść ducha latarnictwa w nową formę i połączyć rodzinną tradycję z gościnnością.
Tradycja przyjmowania gości w rodzinie sięga jednak dalej. Leon Wzorek, obok służby w latarni, prowadził w Chłapowie willę „Pod Kotwicą", w której gościł letników. Po wojnie władze PRL znacjonalizowały rodzinną własność. Willa stoi do dziś i pozostaje kolejnym śladem historii rodziny na Pomorzu.
1896–1939 · kierownik latarni w Rozewiu od 1922 roku
Leon Wzorek urodził się w 1896 roku w Posadzie Sanockiej, w rodzinie o tradycjach patriotycznych. W Sanoku ukończył czteroklasową szkołę podstawową i trzyletnią Szkołę Wydziałową. Mimo trudnych warunków materialnych już po czwartej klasie podjął pracę w Sanockiej Fabryce Wagonów. Później został maszynistą w rozwijającym się przemyśle naftowym w Krośnie, a w Krakowie kształcił się w ślusarstwie i elektrotechnice, zdobywając tytuł mistrza w obu dziedzinach.
W czasie I wojny światowej działał w Polskiej Organizacji Wojskowej, uczestnicząc w akcjach dywersyjnych i propagandowych. W listopadzie 1918 roku brał udział w rozbrajaniu żołnierzy austriackich. Jeszcze w tym samym roku wstąpił do Marynarki Wojennej i jako maszynista trafił do Flotylli Wiślanej „Wisła", gdzie uczestniczył w przejmowaniu infrastruktury portowej i warsztatów na Wybrzeżu. Od stycznia 1920 roku służył w Biurze Hydrograficznym w Gdańsku, a następnie w Batalionie Morskim brał udział w przejmowaniu Pomorza po jego odzyskaniu przez Polskę. Uruchomił także sieć telefoniczną na Wybrzeżu. W latach 1920–1921 służył na ORP „Pomorzanin" jako podoficer maszynowy i elektryk, awansując do stopnia bosmana.
1 marca 1922 roku objął stanowisko kierownika latarni morskiej w Rozewiu i został jej pierwszym polskim zarządcą. Pod jego kierownictwem latarnia stała się nie tylko ważnym punktem nawigacyjnym, ale też ośrodkiem kultury i patriotyzmu. Upamiętnił Stefana Żeromskiego, który podobno pisał w Rozewiu fragmenty „Wiatru od morza": dzięki jego staraniom w 1933 roku odsłonięto tablicę pamiątkową (zniszczoną później przez Niemców) i utworzono Izbę Pamięci, a następnie Muzeum Żeromskiego. Był też znakomitym gawędziarzem, który z pasją opowiadał turystom morskie legendy i historie. Jako prezes oddziału Polskiego Związku Zachodniego w Łebczu organizował spotkania i krzewił polską kulturę.
We wrześniu 1939 roku, świadomy grożącego niebezpieczeństwa, pozostał na posterunku, kierując się zasadą:
„Dopóki choć jeden polski okręt pływa po Bałtyku, latarnia musi świecić."
11 września 1939 roku został aresztowany przez gestapo, osadzony w więzieniu w Pucku, a następnie w Wejherowie, gdzie poddano go torturom. Jego żona, Bronisława z domu Jayko, wysłała list do Hitlera z prośbą o uwolnienie męża, lecz otrzymała odmowę. W nocy z 31 grudnia 1939 roku Leon Wzorek został rozstrzelany w Piaśnicy. Niemcy uznali go za „jednostkę szczególnie szkodliwą dla Rzeszy" – za nieugiętą postawę i działalność na rzecz polskości.
Pamięć o nim zachowują m.in. tablica na latarni w Rozewiu (odsłonięta w 1969 roku), ulica jego imienia, pamiątkowa karta pocztowa wydana w 1988 roku, mural na falochronie w Rozewiu, Muzeum Piaśnickie w Wejherowie oraz sanktuarium i cmentarz w Lesie Piaśnickim. Jego postać pozostaje symbolem wierności, poświęcenia i miłości do morza oraz Ojczyzny.
brat Leona · latarnik w Rozewiu w latach 1945–1975
Po wojnie służbę w Rozewiu przejął brat Leona, Władysław Wzorek. Przez 30 lat, od 1945 do 1975 roku, utrzymywał światło latarni i wprowadzał w niej liczne modernizacje. To dzięki niemu latarnia przetrwała trudne powojenne lata i stała się ważnym punktem nawigacyjnym. Na emeryturę przeszedł w wieku 72 lat, przekazując obowiązki bratankowi.
syn Leona i Bronisławy · ur. 1923 · kierownik latarni w Rozewiu od 1975 roku
Zbigniew Wzorek wychowywał się w cieniu rozewskiej latarni. Od dziecka obserwował pracę ojca i wuja Władysława, od których przejął miłość do morza i poczucie obowiązku. Aby kontynuować rodzinną tradycję, zdobył wykształcenie techniczne – w przeciwieństwie do ojca, który był samoukiem i kwalifikacje zdobywał w praktyce, mógł skorzystać z lepszych możliwości edukacyjnych powojennej Polski.
Po przejściu Władysława na emeryturę w 1975 roku objął stanowisko kierownika latarni w Rozewiu. W czasie jego służby latarnia była już w pełni zelektryfikowana, a dawne lampy naftowe zastąpiły nowocześniejsze systemy. Zmodernizował oświetlenie, dostosowując je do wymogów nawigacji drugiej połowy XX wieku, kontynuował działalność muzealną, dbając o odtworzoną po wojnie ekspozycję poświęconą Stefanowi Żeromskiemu, i oprowadzał wycieczki, opowiadając o historii latarni i zasługach swojej rodziny. Tak jak ojciec i wuj, traktował służbę nie tylko jako obowiązek, ale jako misję.
Wnukowie Leona nie pracują już w latarni, ale podtrzymują rodzinne tradycje.
Cztery fragmenty filmów, w których pojawiają się Leon, Władysław i Zbigniew Wzorkowie.
W 2016 roku zarządzanie obiektem przejęli Alicja i Grzegorz Wzorek. Nadali mu nazwę „Latarnik", by uczcić przodków, a po gruntownym remoncie stworzyli miejsce, w którym:
Dlaczego „Latarnik"? Bo to więcej niż nazwa – to zobowiązanie. Tak jak nasi przodkowie czuwali nad bezpieczeństwem żeglarzy, my chcemy, by nasi goście czuli się jak w domu. Zapraszamy do miejsca, w którym historia przeplata się z wypoczynkiem, a światło latarni – choć dziś już automatyczne – wciąż symbolizuje ciepło i bezpieczną przystań.
Do zobaczenia we Władysławowie – gdzie tradycja spotyka współczesność.
Sprawdź naszą ofertę i zapytaj o wolny termin.